Rozdział I
2 września
Nazywam się Kinga. Mam 15 lat. Cieszę się,że swoje troski będę mogła przelać na kartki tego pamiętnika.
W szkole poznałam moją nową klasę. Jakie szczęście,że do tej samej klasy poszła moja najka Asia. Już pierwszego dnia upodobała sobie Karola. Najprzystojniejszego chłopaka w klasie. Ja osobiście polubiłam Adama. Lecz jest on tylko kolegą bo ma dziewczynę. Nagle podeszła do nas (mnie i Asi) blond włosa dziewczyna.
- Obyście wiedziały kto tu rządzi. - Rzuciła
- Na pewno nie ty - Prychnęła Asia
-A żebyś wiedziała że ja - Powiedziała dziewczyna królewskim tonem
- Nie wywyższaj się! Wszyscy jesteśmy na równym poziomie - Warknęłam
- Susan... ty świnio! - do akcji wkroczył Karol - daj im spokój!
- Jaki on słodki - szepnęła mi w ucho Asia.
Rozzłoszczona Susan rzuciła nam ukradkowe ,,mordercze spojrzenie" po czym odeszła ze swoimi ,,przyjaciółkami"
- Dzięki Karol. - powiedziałam lecz Karola już przy nas nie było.
Na przerwie zderzyłam się Michałem. Rozwaliłam sobie kolano, bo miał rozwiązane sznurówki. Zaplątałam się butem o jego sznurowadła i uderzyłam kolanem w kaloryfer. Pozbierał moje podręczniki dał mi je do rąk podniósł mnie i zaniósł do higienistki. Zdesperowany czekał tam na mnie. Wyszłam po godzinie z zabandażowanym kolanem. Zmartwiony zapytał czy nic mi nie jest. Ja nie chciałam z nim rozmawiać.
_________________________________________________________________________________