wtorek, 12 sierpnia 2014

2 słowa ROZDZIAŁ II

3 września


  Kolano bolało. Poszłam do lekarza. Założyli mi gips, bo przestawiła mi się kość. Nie mogłam zasnąć. Myślałam o błękitnych oczach Michała. ,,Dość! Nie chcę go znać" w myślach przywołałam się do rozsądku. ,,Koniec. On ma dziewczynę. Koniec. Nienawidzę go. KONIEC!!!!".
  
Miało się jednak  okazać że to nie koniec. To dopiero początek...


O 8:00 Michał zapukał do drzwi. Niczego nie świadoma otworzyłam je. Dopiero co się obudziłam i ledwo doprowadziłam do porządku. 

-Hej - Powiedział
-Hej....co się stało? - Zapytałam
-A co miało się stać? - Zdziwienie.- Aaaaa.... chciałem cie przeprosić....
-Sprawa już wyjaśniona - Powiedziałam
-...i dać ci prezent.... - On coś dla mnie miał?!
- Nie musiałeś ._.
-To raczej chyba coś dla mnie miłego....i może....pomyślisz....że jestem kretynem...ale...
-Do rzeczy ._.
Wtedy...nie pewnie do mnie podszedł... W pierwszej chwili chciałam go odepchnąć, ale nie potrafiłam..Michał....

-Kinia.... -Zaczął
-Już dość! -Powiedział
-Czemu...-Jęknęłam
-Zostań moją dziewczyną
-Z wielką chęcią.
Bawił mi się włosami , a potem oznajmił:
-Kinia kolacja!!!! - wtargnięcie mamy na teren mojego pokoju - O Jezu...to znaczy nie przeszkadzam wam....O mój Boże...- Wyjście xD
_________________________________________________________________________________
Przepraszam że musieliście tyle czekać na 2 rozdział...Byłam na wakacjach :)




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz